Marek Danielak - fotografia turystyczna


Witam!

Prawie od zawsze interesowała mnie fotografia, szczególnie ta krajoznawcza. Po każdych wakacjach przybywał
na półce nowy album z fotkami. Kiedy w 2004 r. kupiłem aparat cyfrowy, zacząłem umieszczać albumy w internecie.
Zainteresowanych zapraszam do obejrzenia moich zdjęć zrobionych w czasie wyjazdów w różne ciekawe zakątki
Polski i nie tylko.
Uwagi lub pytania dotyczące zdjęć i miejsc na nich pokazanych mile widziane - piszcie:
marek.danielak@it.integro.pl


 

Mała Fatra i Tatry Zachodnie 2014
Mała Fatra to nieduże ale bardzo urozmaicone i widokowe pasmo górskie w słowackich Karpatach Zachodnich. Najwyższym szczytem jest Wielki Krywań (1709 m.) a Wielki Rozsutec niektórzy uważają za najpiękniejszy szczyt w Słowacji. Niedaleko stąd do słowackich Tatr Zachodnich, więc wykorzystaliśmy okazję by zobaczyć Dolinę i Stawy Rohackie oraz przejść główną granią od Zabratu, przez Wołowiec, oba Rohacze, Trzy Kopy, aż po Banówkę, czyli "Orlą Perć Tatr Zachodnich"


 

Polska Egzotyczna 2014
Trzeci etap rowerowej podróży dookoła Polski wiódł od Przemyśla do Suwałk. Nie trzymaliśmy się kurczowo wschodniej granicy, odbiliśmy trochę aby zobaczyć Roztocze, Zamość, Chełm. Polska wschodnia zmienia oblicze m.in. dzięki projektom unijnym, dlatego jest coraz mniej egzotyczna. Ale wciąż można zobaczyć tu niespotykaną w innych rejonach Polski ilość drewnianych domów, starych cerkwi, dawnych synagog. Są nawet tatarskie meczety!


 

Teneryfa 2014
Last Minute - pierwszy raz skorzystaliśmy z takiej opcji wyjazdu na wakacje i po kilku dniach znaleźliśmy się na najpiękniejszej z Wysp Szczęśliwych (jak kiedyś nazywano Wyspy Kanaryjskie) - Teneryfie. Z hotelu w Puerto de la Cruz odbyliśmy wycieczki w góry Anaga, masyw Teno, do Candelarii i Medano na południu wyspy, zwiedziliśmy La Orotavę, a także zdobyliśmy wulkan Teide - najwyższy szczyt Hiszpanii (3718 m). Teneryfa jest piękna, mamy nadzieję tu kiedyś powrócić!


 

Dolomity 2013
Dolomity są jak magnes, kto raz je zobaczy będzie chciał do nich wracać. Po Dolomitach zimowych przyszła więc pora na Dolomity latem. Przez 7 dni wędrowaliśmy po północno-wschodniej części tych rozległych gór, od masywu Sesto po Fannes, Fanis i Tofane. Najpiękniejszą wycieczkę odbyliśmy do słynnych Tre Cime Di Lavaredo (Drei Zinnen). Jadąc Trasą Dolomicką odwiedziliśmy miejsce zimowej olimpiady w 1956 r. - Cortina d'Ampezzo.


 

Warmia, Mazury i Suwalszczyzna 2013
To była kontynuacja zeszłorocznej wyprawy rowerowej ze Świnoujścia na Hel. Mieliśmy tylko 9 dni czasu więc spokojnie przejechaliśmy trasę od Gdańska przez Krynicę Morską, Frombork, Pieniężno, Ornetę, Lidzbark Warmiński, Reszel, Św. Lipkę, Kętrzyn, Węgorzewo, Gołdap, Wiżajny do Suwałk. Ciekawa trasa, polecamy wszystkim miłośnikom gotyckich i barokowych kościołów, zamków, monumentalnych budowli i pięknych krajobrazów!


 

Pieniny, 2012
Jesień to najlepsza pora roku na wycieczki górskie. Warto wykorzystać pogodny weekend i wybrać się w Pieniny - niewielkie i niewysokie pasmo górskie, ale pięknem i bogactwem atrakcji przewyższające wiele innych regionów. Mając bazę wypadową w Szczawnicy można przejść pasmo Małych Pienin, Pieniny Właściwe, a nawet Pieniny Słowackie. Na wyciągnięcie ręki jest też Beskid Sądecki (Pasmo Radziejowej) oraz Jezioro Czorsztyńskie.


 

Szlak Latarni Morskich, 2012
Pierwsza nasza długodystansowa wyprawa rowerowa! Wybraliśmy chyba najpopularniejszy wśród nowicjuszy szlak - wzdłuż polskiego wybrzeża. Mieliśmy 2 tygodnie na pokonanie 550 km więc etapy nie były długie. Zwiedziliśmy wszystkie 13 latarni morskich od Świnoujścia po Hel. Nocowaliśmy wyłącznie pod namiotem. Wróciliśmy wypoczęci i żądni dalszych wrażeń. Staliśmy się prawdziwymi sakwiarzami!


 

Norwegia, 2011
Po 6 latach wróciliśmy do Norwegii. Skupiliśmy się na tym co w Norwegii jest najpiękniejsze - fiordach zachodnich. Zwiedziliśmy Oslo, weszliśmy na skalny pulpit Preikestolen, zobaczyliśmy mnóstwo fiordów, wodospadów i drewnianych kościołów stavkirke, zapoznaliśmy się z lodowcem Briksdal. Bergen zwiedzaliśmy w słońcu a Drogą Trolli jechaliśmy niestety w deszczu. Za to Geirangerfjord i widoki z Dalsnibba oglądaliśmy w pełnej krasie.


 

Tatry, 2010
Jeśli jechać w Tatry to tylko jesienią, kiedy nie ma już tłumów a trawy brązowieją. I powietrze jest inne, bardziej przejrzyste. Pogoda dopisała idealnie! Weszliśmy na Przełęcz Iwaniacką (w pierwszy dzień na rozgrzewkę), Bystre Sedlo (Słowacja), najwyższy szczyt Tatr Zachodnich - Bystrą, na Rysy od słowackiej strony. Zrobiliśmy też dwa klasyki: Giewont - Kopa Kondracka - Kasprowy Wierch, oraz Kasprowy Wierch - Świnica - Zawrat.


 

Dolomity, 2010
W 2009 r. oficjalnie zdecydowano o wpisaniu Dolomitów we Włoszech na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego Ludzkości UNESCO. Uznano je za unikalny przykład ewolucji geologicznej ziemi, stwierdzono, że są jednym z najbardziej atrakcyjnych krajobrazów górskich świata i wyróżniają się wyjątkową formą wertykalną kontrastującą z powierzchnią horyzontalną Ziemi. Przekonaliśmy się że to prawda - jeżdżąc na nartach!


 

Mazury i Suwalszczyzna, 2009
Mazury kojarzą się głównie z żaglami. Ale my postawiliśmy na kajaki i rowery. Mazurski Park Krajobrazowy to przede wszystkim malownicza choć bardzo zatłoczona rzeka Krutynia. A także Starowiercy w Wojnowie i dzikie zwierzęta w Kadzidłowie. Suwalski Park Krajobrazowy urzekł nas pięknymi falującymi krajobrazami, ciszą i spokojem. Wymarzona kraina na rowerową eksplorację. Gdyby Pan Tadeusz miał "górala", pewnie by się stąd nie ruszał :-)


 

Wilno i Troki, 2009
Będąc na Suwalszczyźnie warto wyskoczyć na jeden dzień do stolicy naszych sąsiadów. Wileńskie stare miasto musi się podobać. Widać rozmach z jakim nadrabia się kilkudziesięcioletnie zaległości. Odremontowane zabytkowe kościoły, cerkwie, uniwersytet, urocze uliczki i zaułki. Przy tym to bardzo swojskie miasto, polskie ślady spotyka się na każdym kroku. No i aż 20% ludności Wilna stanowią Polacy.


 

Bieszczady, 2009
Anioły są takie ciche, zwłaszcza te w Bieszczadach,
Gdy spotkasz takiego w górach wiele z nim nie pogadasz.
Anioły są całe zielone, zwłaszcza te w Bieszczadach,
Łatwo w trawie się kryją i w opuszczonych sadach.
Anioły są wiecznie ulotne, zwłaszcza te w Bieszczadach,
Nas też czasami nosi po ich anielskich śladach.
One nam przyzwalają i skrzydłem wskazują drogę
I wtedy w nas się zapala wieczny bieszczadzki ogień. (SDM)


 

Kreta i Santorini, 2008
Kreta - największa i najbardziej różnorodna, najbardziej "grecka". Wysokie góry spowite chmurami, kryjące przepiękny wąwóz Samaria. Zaciszne plaże na południowym, poszarpanym i górzystym wybrzeżu. Pozostałości po najstarszej cywilizacji w Europie. Weneckie fortece broniące malowniczych portów i miasteczek. Santorini - niezwykła, najbardziej widowiskowa, pozostałość po zaginionej Atlantydzie. Te dwie greckie wyspy, wolne od upałów i dzikich tłumów, odwiedziliśmy w październiku.


 

Karkonosze i Czeski Raj, 2008
Kto raz trafił do raju, ten chce do niego wrócić. Tylko dlaczego do tego samego skoro na wyciągnięcie ręki jest inny? Czeski Raj okazał się inny niż Słowacki Raj ale równie ciekawy. Zamiast wąwozów i wodospadów - skalne miasta i piękne krajobrazy. Element wspólny to malownicze zamki i jaskinie. A że po drodze były ulubione Karkonosze, zatrzymaliśmy się na 3 dni w schronisku na Szrenicy, aby m.in. wreszcie dotrzeć do źródeł Łaby.


 

Kaszuby, 2008
Może jadąc nad zatłoczone bałtyckie plaże, zatrzymać się na kilka dni na Kaszubach? Pomysł okazał się w 100% trafiony! Kaszubski Park Krajobrazowy jest wręcz stworzony do jazdy na rowerze. Urozmaicony polodowcowy krajobraz, czyste rynnowe jeziora, malownicze widoki oraz dobre drogi. Będąc tam koniecznie odwiedźcie Kartuzy, stojący "na głowie" dom w Szymbarku i Wieżycę (emocje przy zjeździe gwarantowane!)


 

Gliczarów, 2008

Zimowy tydzień spędzony w Gliczarowie Górnym oprócz intensywnej nauki jazdy na nartach, obfitował w sesje fotograficzne z udziałem jednej z najrozleglejszych panoram Tatr. Zapraszam do obejrzenia 5 panoram wykonanych o różnych porach dnia i w różnych warunkach pogodowych.

 

Słowacki Raj, 2007
Park Narodowy "Słowacki Raj" to miejsce niezwykłe. Rzeka Hornad oraz liczne strumyki wyżłobiły w wapiennym podłożu malownicze wąwozy. Przez większość z nich wytyczono szlaki urozmaicone drewnianymi i metalowymi drabinami, łańcuchami i podestami (stupackami). A i w okolicy jest co obejrzeć, np. Lewoczę - miasto słowackiego Wita Stwosza i Spiski Hrad - jeden z największych zamków w Europie Środkowej, wpisany na listę UNESCO.


 

Bornholm, 2007
Bornholm - niewielka (588 km2) duńska wyspa oddalona tylko 100 km od wybrzeża Polski. Mówi się o niej "Skandynawia w miniatu- rze". Czy rzeczywiście? Skaliste wybrzeże, unikalne średniowiecz- ne kościoły - rotundy, największe ruiny zamku północnej Europy, malownicze kolorowe portowe miasteczka, i prawie 240 km świet- nie przygotowanych ścieżek rowerowych. Nie pozostało nic innego jak brać rowery i ruszać na podbój Bornholmu!


 

Kraina w kratę, 2007
Między Łebą a Darłowem zachowało się około 2500 budynków o konstrukcji szkieletowej ("mur pruski"). Drewniane belki tworzące szkielet ścian malowano na czarno a wypełnienie z gliny lub cegły bielono wapnem, co dawało efekt przypominający kratę. Z małego, cichego Poddąbia gdzie spędziliśmy majowy weekend, jest niedaleko do Swołowa - stolicy "Krainy w kratę". Nie zapomnieliś- my też o innych atrakcjach tej interesującej części wybrzeża.


 

Budapeszt, 2007
Służbowy wyjazd na konferencję do Budapesztu stał się okazją by chociaż pobieżnie zobaczyć stolicę Węgier. I mimo, że nie lubię zwiedzać wielkich metropolii, to muszę przyznać, że najważniejsze zabytki jak budańska starówka z Zamkiem Królewskim, Parlament czy piękny Most Łańcuchowy robią duże wrażenie! Wiosna zawitała do Budapesztu bardzo wcześnie w tym roku, pogoda była prawie letnia, więc przyjemnie się spacerowało.


 

Kotlina Kłodzka, 2006
Dwa bardzo udane jesienne weekendy w Kotlinie Kłodzkiej. Wschód słońca na Śnieżniku, Czarna Góra, Maria Śnieżna i Międzygórze to atrakcje Masywu Śnieżnika. Poza tym wyludnione wsie w dolinie Dzikiej Orlicy, przejazd "Autostradą Sudecką" przez Góry Bystrzyckie, Białe Skały i Skały Puchacza w Górach Stołowych, Torfowisko pod Zieleńcem w jesiennej szacie, malownicze Duszniki Zdrój, zamek Szczytnik, Kłodzko, Bardo... Uff!


 

Pojezierze Lubuskie, 2006
Okolice Łagowa Lubuskiego i Lubniewic stanowią jedną z największych atrakcji turystycznych Ziemi Lubuskiej. Tak czystego jeziora jak jez. Trześniowskie jeszcze nie widziałem! Inne jeziora (Łagowskie, Lubiąż, Lubniewsko, Buszno) też zachęcają do kąpieli. Łagowski Park Krajobrazowy, Uroczysko Lubniewsko to prawdziwe rarytasy przyrodnicze. Idealnym sposobem na ich poznanie jest rower - tras rowerowych jest tutaj bez liku!


 

Islandia, 2006
Wyjazd na Islandię był absolutnym hitem 2006 roku. Wyspa lodu i ognia jak mawiają o Islandii zachwyciła nas fantastycznymi krajobrazami, lodowcami, wulkanami, kraterami, kolorowymi górami, niezliczonymi wodospadami, gejzerami i ... maskonurami (na zdjęciu obok). Na Islandii wielkości 1/3 Polski mieszka tylko 300 tys. ludzi. Olbrzymie puste przestrzenie i nieskażona przyroda to jest to co tygrysy lubią najbardziej. Gorąco polecam!


 

Jarkowice i okolice, 2006
Jarkowice to niewielka miejscowość położona w ...Karkonoszach (w Kotlinie Kamiennogórskiej). W przeciwieństwie do Karpacza czy Szklarskiej Poręby jest tu cicho i spokojnie. Idealne miejsce na majowy długi weekend. Sporo szlaków rowerowych, niedaleko w Rudawy Janowickie (gdzie można spotkać Niedźwiedzia!), do Skalnych Miast w Czechach czy na Śnieżkę. Zobaczyliśmy też jak wyglądają Głazy Krasnoludków bez śniegu.


 

okolice Lubawki, 2006

Ferie zimowe z dala od zatłoczonych ośrodków narciarskich mają swój urok. Okolice Lubawki obfitują w takie atrakcje jak Krzeszów, Chełmsko Śląskie, Głazy Krasnoludków. A dla żądnych narciarskich wrażeń trasy zjazdowe na Świętej Górze w Lubawce.

 

Pojezierze Sierakowskie, 2005

28 października 2005 była piękna słoneczna pogoda, złota polska jesień, czyli idealne warunki na rowerową wycieczkę i sesję foto. Malowniczo ukształtowane przez lodowiec Pojezierze Sierakowskie doskonale nadaje się zarówno na jedno i drugie. Prawie 70-kilometrowa runda po Sierakowskim Parku Krajobrazowym okazała się moją najlepszą trasą tej jesieni.

 

Karkonosze, 2005

Tytuł jest trochę mylący, tak naprawdę była to tylko jedna całodniowa sobotnia wycieczka z Karpacza na Śnieżkę i powrót przez Strzechę Akademicką i Samotnię (w niedzielę już padało więc zaliczyliśmy tylko Świątynię Wang). Wystarczyło to jednak by przekonać się, że góry najpiękniejsze są jesienią!

 

Lubiatowo, 2005

Lubiatowo - idealne miejsce na wakacje nad naszym polskim morzem. Wróciliśmy tutaj po 2 latach. Żelaznymi punktami pobytu w Lubiatowie są wycieczki do latarnii Stilo, Białogóry i okolic jeziora Żarnowieckiego. Do ruchomych wydm w Słowińskim Parku Narodowym dojechałem rowerem - 38 km w jedną stronę. Warto było - to jedyne takie miejsce w Polsce (a może i w Europie?)

 

Norwegia i Szwecja, 2005
Wyjazd do Skandynawii marzył mi się od dawna. Przez 2 tygodnie zjechaliśmy kawał Norwegii i Szwecji oglądając fiordy, fieldy, wielotysięczne kolonie ptaków na wyspie Runde, chodziliśmy po lodowcu, podziwialiśmy bajeczne krajobrazy Lofotów i białe noce na wyspach Vesteralen. A wracając przez Szwecję do Sztokholmu zahaczyliśmy o Laponię. Norwegia jest przepiękna - tam koniecznie trzeba powrócić!


 

Góry Sowie, 2005
Góry Sowie nie są tak popularne i zadeptane jak Karkonosze. I bardzo dobrze! Majowy długi weekend spędziliśmy zwiedzając tajemnicze kompleksy poniemieckie Walim i Włodarz, kopalnię węgla w Nowej Rudzie, zamki Grodno i Książ, twierdzę w Srebrnej Górze i oczywiście wdrapując się na Wielką Sowę. Wracając do domu zobaczyliśmy zamek w Bolkowie i imponujący klasztor Cystersów w Lubiążu.


 

Pieniny, 2004
Pieniny to kompaktowe pasmo górskie, które idealnie nadaje się na wędrówkę z dziećmi. Jest przy tym niezwykle malownicze i widokowe a i okolice obfitują w wiele atrakcji (Polski i Słowacki Spisz). Jadąc w tamte rejony nie sposób ominąć pięknego Krakowa i Wieliczki. A wśród podkrakowskich dolin najbardziej znana dolina Prądnika z takimi atrakcjami jak Maczuga Herkulesa czy zamek w Pieskowej Skale.


 

Austria, 2004
Austria jest zbyt duża by ją poznać w kilkanaście dni. Wybraliśmy następujące regiony: Ziemia Salzburska (m.in. piękny Salzburg, urocze Hallstatt, widokowy Schafberg, Dachstein, kraina jezior) i Wysokie Taury (m.in. kapitalna Hochalpenstrasse, najwyższe szczyty Austrii, lodowiec Pasterze, Schmittenhoche z panoramą ponad 30 3-tysięczników Alp Wschodnich). Piękne krajobrazy alpejskie, kolorowe zadbane miasteczka - warto jechać do Austrii.


 

Góry Stołowe, 2004
Jest taka malutka wioska położona w sercu Gór Stołowych - Pasterka. Tutaj kończy się szosa a zaczynają szlaki do najciekaw- szych miejsc tych gór: labiryntu skalnego Błędne Skały i na pełen skał o niezwykłych kształtach Szczeliniec. Stąd niedaleko jest również do cudownego czeskiego Adrspasko-Teplickiego Skalnego Miasta i do krainy Skalnych Grzybów. Te wszystkie niezwykłości zobaczyliśmy w czasie długiego majowego weekendu.



Statystyki www
Wszystkie zdjęcia znajdujące się na tej stronie są własnością ich autora i podlegają ochronie prawnej.
Kopiowanie strony lub jej części tylko za zgodą autora. ______________ © Marek Danielak 2004-2014.